sobota, 21 marca 2015

Uśmiechnij się na wiosnę C:

Wiosna to taka piękna pora, nieprawdaż? c:
Słońce wspina się na nieboskłon, grzeje coraz mocniej i coraz dłużej, a chmurki nawet jeśli mu towarzyszą to nie przeszkadzają w czynieniu dnia piękniejszym : ]
Ta pora roku naprawdę dobrze na mnie oddziałuje, przepełniając mnie radością i napawając optymizmem. Ostatnio cały czas chodzę radosna w duszy. I nawet jeśli nie zawsze mam uśmiech przylepiony do twarzy to jakieś pozytywne uczucie wypełnia mnie od środka. A zagościło tam dokładnie tydzień temu. W dzień, który wcale nie był dla przyjemny. Dziwna sprawa.
Nie będę się jednak nad tym zbyt długo zastanawiać i po prostu pozwolę by rozkwitająca natura dawała mi siłę i powód do tego by czuć się szczęśliwym. 

Zapamiętaj:
Każdy powód jest dobry, żeby się uśmiechnąć ;)


czwartek, 26 lutego 2015

Boho Cookies

Jak tam się miewacie?
Mnie próbuje dopaść choroba, ale dzielnie z nią walczę i się nie daję ;D
A dzisiaj mam dla Was post ze stylizacją ;)
Spódniczkę z koła z oryginalnym wzorem przywiozłam z gór. Uwielbiam taki krój spódniczek! Nie dość, że prezentują się świetnie, to na dodatek są bardzo wygodne. Do niej założyłam granatową bokserkę oraz zarzuciłam na siebie mój ukochany sweterek boho :3 Glany i podkolanówki to też świetne połączenie. Bardzo je lubię ^^ Jako dodatki możecie zobaczyć na mojej szyi naszyjnik- medalion, oraz kolczyki w kształcie ciasteczkowych serduszek ;)











Kolczyki - kupione gdzieś nad morzem ;)
Naszyjnik - Stradivarius
Sweterek - United Colors of Benetton
Top - Reserved
Spódniczka - H&M
Glany - HD


środa, 18 lutego 2015

Naturalne Piękno

Lubię obcować z pięknem. Jak chyba większość ludzi. 
Jestem wrażliwa na sztukę. I wcale nie chodzi mi tu o jakieś wydumane twory "artystów", których nikt nie rozumie. Ale szanuję i takie działania. Być może kiedyś dorosnę do zrozumienia ich. Póki co potrafię popłakać się słuchając muzyki, bo stwierdzam, że utwór, którego słucham jest tak piękny! Ostatnio zdarza mi się to coraz częściej. I to kiedy akurat jestem "publicznie" na mieście (choć wtedy muszę się hamować przed maksymalnym rozczuleniem).
Najbardziej jednak lubię naturalne piękno. Piękno natury. 
Uwielbiam oddychać (względnie) świeżym powietrzem, nawet jeśli oznacza to zimne ukłucie, które czuję wewnątrz, w płucach.
Kocham patrzeć się w niebo. Czy to dniem czy to nocą. Na chmury albo w gwiazdy. 
Lubię też leżeć na trawie wiosną. Albo dotykać śniegu zimą. 
To wszystko napawa mnie spokojem. I radością :)







poniedziałek, 9 lutego 2015

Tęsknota

Są takie dni, ze przypominasz mi się. Za każdym razem dzieje się to w najmniej oczekiwanym momencie. W takim, w którym myślę, że już wyrzuciłam Cię z mojej głowy. Ale Ty wciąż tam siedzisz. Jak chwast, którego nie da się wyplenić.
Z drugiej strony, porównywanie wspomnień o Tobie do chwastów jest jawną obrazą. Są one piękniejsze niż pierwsze wiosenne kwiaty. Piękniejsze niż moje ukochane niezapominajki.
Niezapominajki.
Chyba właśnie takie są te wspomnienia. Nie można się ich pozbyć. Zgnieść i wyrzucić do kosza.
To nie możliwe.
To boli.
I to bardzo.








~Taka mała literacka fikcja oparta na faktach

sobota, 7 lutego 2015

Przyjaciele

Cześć Wam ; ]
Ja już wróciłam i przybywam do Was z nowym postem!
Tym razem pokażę Wam rysunek, który przedstawia mnie i moją znajomą Anię, która jest swoją drogą przesympatyczną i uroczą osobą : )

"Śmiech to zdrowie, każdy Ci to powie"
Taki mógłby być  motyw przewodni tegoż postu.Czyż ta sentencja nie jest to prawdą? Szczery uśmiech ludzi dookoła zawsze wzbudza w nas pozytywne emocje i nastraja do działania a najlepszym lekarstwem na smutki i żale jest właśnie śmiech, najlepiej w towarzystwie przyjaciół :)
Dodam jeszcze tylko mały "apel", aby nauczyć się doceniać tych prawdziwych przyjaciół i zauważać ludzi, którym naprawdę na nas zależy. Nie warto marnować czasu na tych fałszywych. Na nich można się tylko zawieść.


wtorek, 3 lutego 2015

Wrocław

Cześć Misiaczki :3
Ja jeżdżę sobie teraz na nartach (i marznę :C) a tu się posty dodają! Taka magia!

Dziś krótko, zwięźle i przyjemnie :)
Zdjęcia z wypadu do Wrocławia.

Bardzo lubię podróżować, zwiedzać i poznawać nowe miejsca. To takie ekscytujące i rozwijające. Zresztą chyba każdy z nas lubi wyjeżdżać? Co ciekawe, zwiedzamy zagraniczne obszary, podziwiamy obce widoki, a przecież w Polsce jest tyle pięknych miejsc! Sama też mam dużo do nadrobienia, w wielu miejscach jeszcze nie byłam. Trzeba będzie się za to na poważnie zabrać!

Co do zdjęć: jest ich tylko kilka i to pokazujących najbardziej znane miejsce tegoż miasta. Ale że miało być krótko i przyjemnie to w temat się wpisuje ;)





Widzicie to tło za mną? ^^
To malunek w jednej z bram na głównym rynki. Świetny!

A tu moja kumpela ;D
Siedziałyśmy w samochodzie Safari w zoo :3

piątek, 30 stycznia 2015

Grunge Jeans: The Last

Witam, witam.
Ferie się zaczęły, jutro wyjeżdżam na narty ( :3 ), ale zanim wybędę z domu pokażę Wam już ostatni strój z serii "Jeans Grungy".

Jednak zanim do tego przejdę czas na kolejną porcję refleksji. Tym razem na temat moich braci.
Znam bardzo wiele rodzeństw, które cholernie się nie lubią. Nigdy się nie dogadywali, jedno zawsze wyśmiewa się z drugiego, a rozmowy zazwyczaj polegają na wymianie obraźliwych określeń. Większość moich znajomych z gimnazjum było właśnie w takiej sytuacji. Co więcej, jako, że ja jestem przypadkiem wręcz odwrotnym, zawsze dziwili się, jak w ogóle mogę rozmawiać z moimi braćmi albo w jakikolwiek sposób im pomagać. Zawsze smuciło mnie to, że oni nawet nie próbowali dostrzegać zalet swoich braci/sióstr, a niewątpliwie takie były. Już nawet ja potrafiłam takowe zauważyć! Jeszcze bardziej dołuje myśl, że jeśli takie osoby nawet wobec rodziny nie potrafiły być bezinteresownie miłe to co dopiero wobec osób im obcych? Z drugiej strony, nikt nie powinien nam kazać lubić każdego, nawet jeśli ten ktoś należy do naszej familii. Mimo wszystko powinniśmy okazywać sobie szacunek. Ja mam to szczęście mieć po prostu świetnych braci, z którymi dobrze się dogaduję. Przynajmniej rodzinne wyjazdy nie są dla mnie mordęgą tylko mile spędzonym czasem :)


Dobrze, teraz możemy przejść do sedna ;)
Do tej stylizacji założyłam te same "podarte" jeansy, które mogliście zobaczyć w pierwszym outfitcie  tej serii. Tym razem zestawiłam je z czarną bluzką z dekoltem karo oraz "skórzaną" (nie jest to prawdziwa skóra) kurtką z ćwiekami. Na nogach granatowe creepersy a jako dodatki założyłam choker oraz naszyjnik z przywieszką w kształcie siekiery (jak uroczo :3 ).






Na koniec tylko zaznaczę, że oczywiście nie jest to ostatnia stylizacja w takim stylu. Bardzo lubię takie klimaty. Jednocześnie cechuje mnie sezonowość i to, co podoba mi się najbardziej w tej chwili za miesiąc może zupełnie ulec zmianie. Ale nawet w magazynach widzimy, że mody lubią się powtarzać ;)
Do następnego ;)