niedziela, 24 kwietnia 2016

Moon girl

Okołowiosenna pora to czas, kiedy nachodzi mnie wena na autoportrety. W poprzednich latach wykonywałam takie sesje i tak stało się tez tym razem. Wizualnie efekt można by porównywać do zdjęć z zeszłego roku, choć tym razem przyjęłam trochę inny motyw. Ciekawi jesteście jaki? Jest nim oczywiście księżyc. To ciało niebieskie ma w sobie coś hipnotyzującego i od bardzo dawna mnie ciekawi. Pomyślcie sobie jak niesamowite jest to, że możesz w jednej chwili patrzeć się na ten sam obiekt razem z osobą, która jest w tym momencie w zupełnie innym miejscu kuli ziemskiej. Brzmi to.. nieziemsko!













Poniżej linki do sesji z zeszłym lat, gdyby ktoś chciał zobaczyć :)

poniedziałek, 28 marca 2016

Sesja z Dominikiem

Czas upływa tak szybko, że nawet nie zauważyłam, kiedy minął ponad miesiąc od poprzedniego postu.
Nie martwcie się jednak, dzisiejszy wpis Wam to z pewnością wynagrodzi!
W przerwę świąteczną wreszcie udało mi się umówić na sesję z moim dobrym znajomym - Dominikiem. Światło tego dnia było wprost idealne, model bardzo dobrze się spisał i tak oto oboje jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów współpracy :D












A Wy co sądzicie o tej sesji?
Powinnam częściej znajdywać sobie męskich modeli? :D

środa, 17 lutego 2016

Long long scarf and a pair of teal dreadlocks

Jak dobrze jest mieć trochę wolnego czasu w postaci dwóch tygodni ferii :)
Aby jednak nie było, że mam totalną labę, leniuchuję i nic nie robię (bo tak z pewnością nie jest - należę do osób, które lubią dużo robić), dodam post na bloga.
Dawno mnie nie widzieliście, więc będzie to nowa stylizacja idealna na obecną chłodną porę :)

Mam na sobie czarne rurki z dziurami, które "sama" (a raczej moja kochana babcia c:) podszywałam materiałem w kratkę. W ten sposób ożywiają mój outfit :) Założyłam też moją najnowszą zdobycz - kurtkę w pięknym piaskowym kolorze ze wspaniałym (sztucznym :D) futerkiem wokół kaptura. Musicie przyznać, ze prezentuję się on zjawiskowo. O to, żeby nie było mi zimno dba też bardzo ciepły (i długi!) szalik. Uwielbiam go nosić! A na nogach, jak to na porę zimowa przystało - glany!

Są to pierwsze zdjęcia po zmianie koloru moich dredzioszków :3 Co on tym sądzicie? Ja jestem zakochana w tym kolorze!










Kurtka - promod
Szalik - zara
spodnie - stradivarious
buty - HD

niedziela, 7 lutego 2016

Wege znaczy smacznie

Jakiś czas temu zapowiadałam, że dodam nowy post. Post, który będzie trochę inny niż pozostałe. Dziś nadszedł w końcu ten dzień :) Do napisania tego posta zbierałam się dosyć długo. Gromadziłam materiały, obrabiałam zdjęcia, ale też trochę leniuchowałam.

Nie przedłużając - zacznijmy może od tego, że ów post można nazwać swego rodzaju coming-outem (choć być może są to za duże słowa :P).  W dzisiejszym poście chciałam Wam powiedzieć, że od ponad 7 miesięcy nie jem mięsa i pokazać, że dieta wegetariańska wcale nie jest nudna!

Dlaczego przestałam jeść mięso?
Nie wiązała się z tym żadna ideologia (a przynajmniej nie od samego początku). Wiązało się to z obrzydzeniem do spożywania martwych zwierzątek, które nabyłam. Dochodzą do tego argumenty zdrowotne, czyli liczne badania pokazujące, że jedzenie mięsa wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie. A teraz zaczynam patrzeć na to również ze strony etycznej. Jednak nie oznacza to, ze wyrzucę moje glany, które jakby nie patrzeć są zrobione ze skóry.

Jakie są moje odczucia związane ze zmianą diety?
Zwracam więcej uwagi na to, co jem i staram się  dostarczać wszystkich składników, jakie są mi potrzebne. Czuję, że mam więcej energii, choć nie twierdzę, że to prze odstawienie mięsa, ale raczej ze względu na zastanowienie się nad tym co jem i odpowiednie zbilansowanie diety :)

Wszystko to jednak suche słowa, które nigdy nikogo nie przekonały. Daltego aby udowodnić Wam jakie pyszności jadam ponizej zamieszczam zdjęcia kilku spośród moich posiłków. Co prawda poniższa grafika zawiera głównie potrawy śniadaniowe, ale kilka pomysłów na obiad też tutaj pokazuję. Może jak zbiorę kolejne materiały to dodam więcej tego typu postów :)


1. Jaglany shake /2. Jagodowa kasza manna z domowymi lodami malinowaymi i dodatkiem owoców /3. Smoothie z owoców ze zdjęcia obok z dodatkiem spiruliny /4. Płatki jaglane z domowymi lodami malinowymi /5.Zupa dyniowa! /6. Jajka zapiekane z dynią, kaszą jaglaną i jarmużem /7. Gazpacho malinowe z fasolką i serem mozzarella /8. Kasza quinoa z jogurtową polewą z truskawek i jagodami goji

Uff.. poszło!
Dajcie znać co myślicie o tego typu postach? Czy chcielibyście, abym dodawała więcej moich posiłków? 


niedziela, 17 stycznia 2016

New year's resolutions? Who cares!

Nowy rok.
Zapewne powinnam wstąpić w niego z jakimiś zmianami, postanowieniami, czy też... obietnicą poprawy.
Nie oszukujmy się jednak. Połowa stycznia już za nami a to dopiero mój pierwszy wpis na blogu w 2016 roku.
Jak zwykle mogłabym tłumaczyć się natłokiem obowiązków, ilością nauki jaką wymusza na mnie mój profil i wieloma innymi. Wszystko to po części przyczyniło się do mojej nieobecności i małej aktywności tutaj, ale w szczególności doskwiera mi brak weny.
Dziś, chcąc się zrehabilitować, wstawię stylizację - jesienną, co prawda, lecz myślę, że każdy z przyjemnością popatrzy na trochę zieleni :)

Tego dnia postawiłam na krótkie spodenki z wysokim stanem, które uwielbiam i chodzę w nim baardzo często. Do tego założyłam czarną bluzkę bez rękawów z "nadrukiem", który sama namalowałam :) Na to zarzuciłam szarą bluzę oraz koszulę w kratę. Co ciekawe kupiłam ją kiedyś w hipermarkecie i zawsze, kiedy ją zakładam, wszyscy ją chwalą :) Jak widać ubrania nie musze być markowe by były wyjątkowe :D
Na nogach ma czarne botki, a na szyi czarną obrożę.





Ubrania:
Obroża - allegro
Szalik - zara
Bluzka - DIY
Koszula - Real <3 p="">
Spodenki - Tally Weijl
Botki - H&M

Na koniec dodam jeszcze, że szykuję od jakiegoś czasu bardzo ważny dla mnie post. Będzie dotyczył trochę innych tematów niż te, które pojawiały się dotychczas na blogu, ale ma nadzieję, że spodoba się Wam :)

PS. Przesyłam pozdrowienia i podziękowania dla Krzysia, który robił powyższe zdjęcia :)

czwartek, 24 grudnia 2015

Wesołych Świąt!

24 grudnia, Wigilia Bożego Narodzenia
.
W większości domów w tym momencie trwa kluczowy moment przygotowań do wieczornej kolacji. W moim domu też praca wre: na gazie już trzecią godzinę gotuje się kompot z suszu, którego zapach coraz bardziej wypełnia nasz dom; odświętny obrus, już pięknie wyprasowany leży na stole, a na nim rozłożone są świąteczne serwetki. Ostatnie porządki, ostatnie wycieranie kurzy i przygotowywanie sypialni dla gości. A w garażu na dole już czekają góry jedzenia, przygotowane wcześniej.

Tak wygląda to w moim domu. Brzmi pięknie, ale było okupione dużą ilością pracy. Ale taka wspólna praca, wspólne gotowanie spajają rodzinę i dzięki nim jesteśmy bardziej ze sobą zżyci :)

Choć pogoda jest bardziej wiosenna niż zimowa i trudno tu o magię świąt, która zewsząd by nas otaczała, to myślę, że taka magia żarzy się w moim sercu :)
Tego Wam wszystkim życzę - abyście poczuli magię świąt, spędzili je w miłej atmosferze, dostali same trafione prezenty oraz aby Wasze podarunki spodobały się bliskim. Wszystkiego Najlepszego na te święta!

Taki oto pyszny tofurnik dyniowy poczyniłam :3

Ręcznie robione, ręcznie dekorowane pierniczki
Ten środkowy jest dla mojego Krzysia :)

I na koniec, coś bez czego święta nie byłyby świtami, czyli choinka :)


czwartek, 19 listopada 2015

Prawie jak harleyowiec

Dzisiaj na blogu post, jakiego dawno tutaj nie było: mój outfit :)

Jest to dość wyjątkowy strój, ponieważ owego dnia założyłam moją, upolowaną w lumpeksie skórzaną kurtkę. Początkowo nie byłam pewna z czym będę mogła ja zestawić, jednak była na tyle wyjątkowa, że nie zastanawiając się długo, kupiłam ją. Przyznam, że nie żałuję a zestawienie ze spódnicą okazało się strzałem w 10! Swoją drogą poniższa granatowa spódniczka ostatnio niezmiennie pozostaje moja ulubioną. Jest uszyta ze świetnego materiału, który  dotyku przypomina piankę, dzięki czemu w ogóle się nie gniecie. Do tego jest niesamowicie wygodna i bardzo dobrze się prezentuje :)

Szara bluzka z długim rękawem to też pewnego rodzaju fenomen. Zazwyczaj wystrzegałam się tego typu bluzek jak tylko mogłam. Najzwyczajniej w świecie długi rękaw nie przypadł mi do gustu. Jednak tę bluzkę szczerze uwielbiam. Jest bardzo obcisła i wygląda naprawdę dobrze. 
Na nogach miałam cienkie rajstopy, podkolanówki oraz Martensy. Ostatnim elementem outfitu jest czarny choker z przywieszką w kształcie ręki Fatimy :)







Ubrania:
Kurtka - SH
Bluzka - Zara
Spódnica - Pull&Bear
Buty - Dr. Martens

A Wy co myślicie na temat tej kurtki? :D
Podoba Wam się to zestawienie?